Stara plebania na Zagaju
Zimową nocą, gdy ciemność jest tak głęboka, że świat niemal zapomina, czym był dzień, rozum kładzie się spać. A gdy rozum śpi, budzą się demony. *** Ksiądz Filip Mocny był człowiekiem pogodnym, z nadzieją spoglądającym w przyszłość. Można też było nazwać go młodzieńcem o duszy poety, jak zrobiła to pani Jadwiga, gdy wczesnym, zimnym rankiem nowy wikariusz stanął w progu plebanii na Zagaju. Ciężko było z całą pewnością określić, co dokładnie w fizjonomii lub zachowaniu księdza Mocnego...